środa, 14 marca 2012

Rozdział 7



- Achhh! Zdążę Dzięki przyjaciołom skończyła wczesnym popołudniem.
jeszcze pójść do Kropki! - krzyczała , śmiała  się i skakała mimo że była już bardzo zmęczona.
Szła bardzo wolnym krokiem Mając nadzieję, ze nikt jej nie zauważy.
Kiedy była już na miejscu:
- Kropka! – wołała uśmiechnięta
- Kropka! …..  – Kropka ?   ..   – Kropciu ! Gdzie ty jesteś !
W tym momencie usłyszała cichutki piski, zbliżające się z każdą sekundą. Wybiegła z pomieszczenia. Z daleka widziała małe bezbronne zwierzątko uciekające przed chmurą dymu
- O mój boże ! to Kropka! Kropciu uciekaj! Chwila co to jest?!
Wystraszone zwierzę wskoczyło je na ręce, tymczasem Oriana stała jak wryta. Strach ją sparaliżował . Nie mogła drgnąć, wykrztusić ani słowa. Powoli dym zaczął się oddalać , a zza niego wyszło około 9 ludzi. Każdy z nich był ubrany na czarno. Mieli przeróżne fryzury w kolorach czarny ,czerwony . Wyglądali dosyć strasznie. Mieli skurzane kurtki, poszerzane spodnie, na szyi rękach, przy spodniach, kolczyki w uszach wardze. PO za tym mieli mocne makijaże. Krótko mówiąc upiory.
- Kim jesteś ? – spytała jedna stojąca najbliżej . Oriana nie odpowiedziała
- No pytam się! – krzyknęła
- Jaa.. Oriana
- No i bardzo fajnie. Co tu robisz ?
-  Przyszłam po pieska
- To chuchro ? Właśnie je goniliśmy.
- Wiem widziałam. Jesteście bardzo szybcy. Chciałabym taka być jak wy. Nie macie problemów i takie tam.
- Zawsze możesz stać się jedną z nas- Powiedział przekonującym głosem chłopak. Wszystko wskazywało na to że ma około 16-17 lat.
- Ona do was nie dołączy – odpowiedziała poważnym głosem osoba stojąca za Orianą.
Okazał się nim Mark
- Mark! Co ty tu robisz ?
- Chciałem spytam o to samo.
- Mark.    – Powiedział z powagą chłopak stojący po drugiej stronie.
- Richard – odpowiedział tak samo.
- To wy się znacie ? – spytała trochę zakłopotana Oriana
Nastało milczenie.
- I co nie odpowiesz panience Mark ?  - zaśmiał się Richard
- Może innym razem. A teraz chodź Oriano- powiedział obejmując ja ramieniem i prowadząc w drugim kierunku.




Ciąg dalszy nastąpi  ;)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz